Strona główna

      Ośrodek Kształcenie Kierowców SZKOLMOT istnieje od 1989 roku. W tym czasie przeszkoliliśmy już wielu kierowców i kandydatów na kierowców.
 
 
ZAUFAJ  TRADYCJI !
 
 
 
                             
 
 
Najwięcej zdaje u Taczkowskiego!!

 

 

Specjalizujemy się w szkoleniu kierowców

i kandydatów na kierowców pojazdów silnikowych

kategorii A1, A, B, C, E do C oraz D.

 


Gwarantujemy profesjonalne przygotowanie przez wyspecjalizowanych instruktorów i wykładowców. Uczymy sprawdzonymi i skutecznymi metodami, o czym świadczy wysoka zdawalność naszych kursantów. Oferujemy możliwość dodatkowych jazd dla kandydatów na kierowców, jak również dla osób posiadających prawo jazdy.

Ośrodek posiada własną salę wykładową mieszczącą ponad 30 słuchaczy, wyposażenie której stanowią pomoce metodyczno-dydaktyczne potrzebne przy zgłębianiu tajników przepisów o ruchu drogowym oraz w poznawaniu własnych predyspozycji do kierowania pojazdem. Do dyspozycji kursantów są różnego typu plansze, przekroje podzespołów oraz urządzenia audiowizualne służące do projekcji filmów o tematyce szkoleniowej. Dysponujemy również własnym placem manewrowym.


Nasze główne atuty to:



  • wysoka zdawalność
  • krótkie terminy kursów
  • przystępne ceny
  • bieżąca informacja o zmianach w przepisach ruchu drogowego

Oferujemy:



  • indywidualne podejście do kursanta
  • dogodne terminy kursów
  • badania lekarskie w siedzibie ośrodka
  • możliwość płatności w nieoprocentowanych ratach
  • szkolenie z użyciem komputerowego systemu egzaminowania
  • pomoce metodyczno - dydaktyczne w cenie kursu
  • bezpłatny egzamin wewnętrzny
  • ćwiczenia na profesjonalnym symulatorze  jazdy samochodem


Z przyjemnością doradzamy i pomagamy naszym kursantom przez cały czas trwania szkolenia. Pomagamy zebrać wszystkie materiały, niezbędne dokumenty i zaświadczenia oraz przygotować się praktycznie i psychicznie do pozytywnego zaliczenia egzaminu państwowego.

Dużą satysfakcję sprawia nam fakt, że wielu z naszych kursantów rekomenduje nas członkom swoich rodzin i znajomym, co świadczy o tym, że nasi podopieczni są zadowoleni z wyboru ośrodka kształcenia.




Rozpoczęcie kursów:


KURS POPOŁUDNIOWY

poniedziałek, wtorek i czwartek każdego tygodnia o godz. 17.00


KURS WEEKENDOWY

sobota i niedziela godz. 9.00

Zapisy telefoniczne i informacje

w godz. 7:00 - 22:00
tel. (52) 341 50 35

kom. 503 023 211

     
 
Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości lub uwagi wyślij sms - oddzwonimy
 
 

 

 

 

 

 

 
 
  • JAK NAS WIDZĄ MEDIA:

Trzydzieści godzin może być za mało


Monika Żuchlińska, Sobota, 31 Maja 2008

- Za poprawkę egzaminu na „prawko” niech płacą autoszkoły - proponują szefowie ośrodków egzaminujących kierowców. - Czy to wina nauczyciela, że uczeń oblewa maturę? - pytają instruktorzy.

Autorem pomysłu jest dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, który uważa, że złemu przygotowaniu kierowców winne są szkoły jazdy. Opiera się na statystykach, z których wynika, że za pierwszym razem egzamin zdaje mniej niż 30 procent kursantów, a 40 procent tych, którzy oblali, nie potrafiło wykonać podstawowych zadań na placu manewrowym. Kontrowersyjna idea znajduje poparcie u szefów innych WORD. - Pomysł bardzo mi się podoba - przyznaje Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor bydgoskiego ośrodka. - Teraz wszyscy całą winę zrzucają na egzaminatorów, a nikt nie zastanawia się nad tym, jak do jazdy przygotowani są kursanci. Wielu z nich ma problemy z opanowaniem samochodu, nie potrafi włączać się do ruchu, o dynamice jazdy nie wspominając, niektórzy nie znają nawet znaków drogowych. Są też tacy, którzy jeździć potrafią, ale ich umiejętności pożera stres. Szkoły jazdy powinny uczyć, jak paraliżujący strach pokonać - twierdzi dyrektor i dodaje, że od ponad roku egzaminowani mogą korzystać z porad tutejszego psychologa. Specjalista wysłucha i doradzi, a nawet na specjalne życzenie kursanta może być obecny podczas egzaminu.

Pomysły egzaminatorów podobają się kursantom, ale nie instruktorom. - Trudno o większy absurd. Czy to wina nauczyciela, że uczeń oblewa maturę? A czy adwokat płaci klientowi za to, że przegrał w sądzie? - retorycznie pyta Mirosław Tomacki, instruktor nauki jazdy. - 30 godzin to minimum, które musi „wyjeździć” kursant, ale nikt nie daje gwarancji, że to wystarczy, by nauczyć się jeździć. Wiele osób płaci za kurs i oczekuje, że przez ten czas zdobędą tę umiejętność. To jest możliwe, gdy osoba nie ma lęku przed samochodem, ma koordynację ruchu, zna auto. Gdy jednak kurs zaczyna ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z samochodem, nie potrafi nawet jeździć na rowerze, to się nie może udać. Tymczasem instruktor, który mówi klientowi, że nie potrafi jeździć i powinien dokupić dodatkowe godziny, postrzegany jest jako „wyciągacz” kasy. Klient idzie na egzamin, oblewa i ja mam być temu winny?

Wprowadzenie pomysłu dyrektora łódzkiego WORD wymaga jednak zmian ustawowych, na co nie ma na razie akceptacji Ministerstwa Infrastruktury.

Warto wiedzieć

  • WORD prowadzi statystyki zdawalności kursantów wszystkich ośrodków nauki jazdy. Dane, na podstawie pierwszego podejścia, publikuje na swojej stronie www.word.bydgoszcz.pl
  • Około 50 procent zdawalności (dane za I kwartał 2008 roku) zanotowały tylko 3 z 47 bydgoskich ośrodków jazdy: Andrzeja Tomasa, Tornado i Szkolmot.

 


  • Jarosław Jakubowski, Środa, 6 Czerwca 2007, „Express Bydgoski”

     

    Na rynku wciąż pojawiają się nowe ośrodki szkolenia kierowców. Warto wiedzieć, który wybrać, żeby dobrze przygotować się do egzaminu na prawo jazdy.

    Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego co kwartał przygotowują zestawienia szkół jazdy i instruktorów pod względem zdawalności egzaminów za pierwszym podejściem. Bierze się pod uwagę tylko te szkoły i instruktorów, którzy w ciągu trzech miesięcy przeszkolili więcej niż pięciu kursantów.

    Ranking to nie wszystko

    - Ranking zdawalności nie jest w pełni miarodajny, ponieważ trudno porównywać z sobą ośrodki, które przez kwartał przeszkoliły kilka osób, z takimi, przez które przewinęło się kilkudziesięciu kandydatów na kierowców. Mimo to, przesyłamy jednak półroczne zestawienia szkół i instruktorów do Starostwa Powiatowego, które na mocy ustawy Prawo o ruchu drogowym sprawuje nadzór nad ośrodkami szkolenia kierowców - mówi Tadeusz Błażejewski, zastępca dyrektora WORD w Bydgoszczy.

    W Bydgoszczy w pierwszym kwartale tego roku najlepszym ośrodkiem szkolenia kierowców okazał się „Szkolmot” ze zdawalnością egzaminu praktycznego za pierwszym podejściem na poziomie 88 procent. Drugie było Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe „Moc”, które uzyskało wynik 65 procent, a na trzecim miejscu uplasowała się szkoła jazdy Ligi Obrony Kraju - jej wynik to 63 procent. Dalsze lokaty zajęły Szkoła Jazdy „Auto-Start”, Ośrodek Szkolenia Kierowców „Agal”, OSK „Samochodówka”, Firma Szkoleniowa „Akademik”, Szkoła Jazdy „Aneta Topolska”, „Ekspres Oskroba” oraz Szkoła Jazdy „Modraczek”.

    Pierwszą dziesiątkę bydgoskich instruktorów otwiera Marek Taczkowski, właściciel szkoły jazdy „Szkolmot” - 88 procent zdawalności. Drugie miejsce zajął Rafał Rogalski - 75 procent, trzecie Bogdan Berkowicz - 70 procent. Miejsca od czwartego do dziesiątego w rankingu zajmują: Stanisław Oliwa (70 proc.), Rafał Jezierski (67 proc.), Marcin Kopaczewski (63 proc.), Paweł Marciniak (63 proc.), Tomasz Wesołowski (63 proc.), Dariusz Nowak (60 proc.) oraz Jacek Bajerski (58 proc. zdawalności).

    Lider bydgoskiego rankingu, Marek Taczkowski, ma jedną receptę na sukces: - Rzetelność w tym, co się robi. Mam 25 lat doświadczenia, a zaczynałem od pracy w kanale warsztatowym. Powiem, używając przenośni, że kombajnem nikogo przeszkolić się nie da.

    Jak jest w Toruniu?

    Podobne zestawienia przygotowywane są przez WORD w Toruniu. Najlepsze są: Ośrodek Szkolenia Kierowców „Pro Auto” ze zdawalnością 50 procent i, z takim samym wynikiem, ośrodek Zespołu Szkół Inżynierii Środowiska. Kolejne miejsce zajął OSK „Auto-Jazda” z wynikiem 47,6 proc., trzecie - OSK „Elka” z rezultatem 47,4 proc. Wysoko w rankingu uplasowały się także Auto Szkoła „As”, Centrum Szkolenia Kierowców „Ryszard Zarzyński”, Liga Obrony Kraju, OSK „Auto-Test”, OSK „Start”, OSK „Autoster” i Szkoła Jazdy „Lex”.

    Ranking toruńskich instruktorów otwiera Piotr Wilczewski z wynikiem 77,8 proc. Roman Meller jest drugi z rezultatem 71,4 proc. Trzecie miejsce zajął Andrzej Rakowski, u którego zdawalność wynosi 63,6 proc. Dalsze pozycje zajęli: Sławomir Leśniak, Krzysztof Sztuwe, Leszek Wojtyło, Gabriel Wysocki, Tomasz Sobczak, Adam Górski oraz zamykający pierwszą dziesiątkę Andrzej Macur.

     

    Film, który prawdę powie
    "Nowości" Dziennik Toruński

    W najlepszych szkołach jazdy w Bydgoszczy egzamin zalicza tylko połowa

    Nie więcej niż 30 procent zdaje na prawo jazdy za pierwszym razem. Większość do porażki się przyznaje i zamiast składać odwołanie, płaci za kolejne podejście.

    Co kwartał Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego sprawdza, które ze szkół nauki jazdy przygotowują najlepiej. Ranking sporządza na podstawie zdawalności egzaminu za pierwszym podejściem. W 2008 roku w najlepszych ośrodkach w mieście tyle szczęście miała zaledwie połowa kandydatów na kierowców. Ponad 50 procent kursantów z ośrodków szkolenia Andrzeja Tomasa, „Tornado” i „Szkolmotu” zdało egzamin. W pierwszej dziesiątce znalazły się także: „Samochodówka” (48,3 procent), „Auto-Start” (43,1), szkoła Marcina Kopaczewskiego (42,4), „Orion” (40,5), LOK (37), Zespół Szkół Ogrodniczych (36,4) i „Szelan” (34,8). - Po broni atomowej, samochód jest drugim najniebezpieczniejszym narzędziem w ręku człowieka. Kursant musi nie tylko widzieć, ale i przewidzieć sytuacje na drodze, umieć podejmować decyzję i działać. Staramy się także, by umiał opanować swoje emocje i stres, by uwierzył we własne siły. Te metody sprawdzają się od lat - mówi Marek Taczkowski, właściciel „Szkolmotu”, który w ostatnim zestawieniu okazał się także najlepszym instruktorem. Jego kursanci zdawali niemal w 90 procentach.

    Ci, którym na egzaminie się nie powiodło, od decyzji egzaminatora mogą się odwołać. Pomagają im w tym zamontowane w autach kamery. - Skargę można złożyć w ciągu 14 dni od egzaminu. W obecności dyrektora ośrodka i zainteresowanego obraz z taśmy analizuje egzaminator nadzorujący oraz ten, który prowadził egzamin. Zdający ma szansę zobaczyć i przeanalizować swoje błędy. Po obejrzeniu filmu większość rezygnuje ze składania odwołania. W tym roku unieważnione zostały tylko dwa egzaminy, a na jednego z egzaminatorów przyjęliśmy uzasadnioną skargę - wylicza Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor WORD w Bydgoszczy.

     

      Najwięcej zdaje u Taczkowskiego